The Endless River
Data: 10.07.2014

Od kilku dni trwa pożar Internetu, rozniecony na portalu Twitter przez Polly Samson i jej wzmiankę o nowej płycie Pink Floyd. Małżonka Davida Gilmoura oraz współautorka tekstów ostatniego wydawnictwa Floydów, zdradziła internautom tytuł płyty (The Endless River) i określiła ją jako "łabędzi śpiew" Richarda Wrighta. Polly informuje również, że wzięto tu na warsztat niewykorzystane nagrania pozostałe z sesji The Division Bell. Na oficjalnej stronie zespołu oraz facebookowym profilu Pink Floyd możemy przeczytać, że muzycy potwierdzają zamiar wydania nowego albumu w październiku bieżącego roku. Jego brzmienie będzie w głównej mierze ambientowe i instrumentalne, oparte na nagraniach pochodzących z lat 1993-1994 (z udziałem Davida Gilmoura, Nicka Masona i Richarda Wrighta). Powstało wówczas tak wiele materiału, że zespół już wtedy rozważał wydanie drugiego krążka (The Big Spliff). Produkcją muzyczną zajmują się David Gilmour i Phil Manzanera, a inżynierem dźwięku jest Andy Jackson. Prace nadal trwają, utwory podlegają przearanżowaniu. Więcej wiarygodnych informacji należy spodziewać się pod koniec lata. Spekulacje na temat udziału Rogera Watersa w tym przedsięwzięciu nie zostały potwierdzone, podobnie jak pogłoski na temat zdjęcia ze studia nagrań, mającego przedstawiać końcowy etap prac nad The Endless River (na fotografii: David Gilmour, Sarah Brown, Durga McBroom i Louise Clare Marshal). Należy pamiętać, że Gilmour pracuje jednocześnie nad nowym albumem solowym. Muzycy nie planują trasy koncertowej, która miałaby promować nową płytę.

 
Pod kopułą Planetarium
Data: 25.09.2013

Olsztyńskie Planetarium i Obserwatorium Astronomiczne zaprasza na seans Księżyc w poetyce Pink Floyd. Pomysłodawcą przedsięwzięcia jest Dariusz Naworski, odpowiedzialny za organizację obchodów 40-lecia Ciemnej Strony Księżyca w OPiOA. Widowisko spotkało się z ciepłym przyjęciem odbiorców, a duże zainteresowanie doprowadziło do wprowadzenia Floydów do programu regularnych pokazów w Planetarium. Pomysł stanowi połączenie muzyki The Dark Side Of The Moon z wizualizacjami 3D oraz tańcem grupy PRYZMAT z Miejskiego Ośrodka Kultury w Olsztynie. Najbliższe terminy to 05.10.2013 i 06.10.2013 (godzina 19:30). Bilety w cenie 20 zł są do nabycia na miejscu. Więcej informacji można znaleźć tutaj.

 
W cieniu pana Floyda
Data: 03.08.2013

W ciągu trzech dekad toczącej się historii Pink Floyd pojawiało się i znikało "kilka" interesujących osób, profesjonalistów i specjalistów z różnych dziedzin, którzy przyczynili się do sukcesów zespołu. Ich wkład i zasługi to fakty, lecz ich nazwiska i oblicza nierzadko pozostają w cieniu monumentalnego pana Floyda. Celem artykułu Bohaterowie drugiego planu jest skromna prezentacja honorująca współpracowników i przyjaciół, będących pomocnymi duchami z zaplecza. Spośród nich wybrałem tych najważniejszych i najwybitniejszych, opisując na czym polegała ich przygoda z legendą.

 
Floydzi po polsku
Data: 10.08.2011

Ciemna Strona posiada specjalny kącik, w którym można poczytać teksty utworów w języku polskim. Pomysł na zamieszczenie przekładów nie jest bynajmniej nowy, lecz ze względu na ilość pracy długo wahałem się z jego urzeczywistnieniem. Z drugiej strony, Pink Floyd to przecież coś znacznie więcej niż miłe dźwięki... Wielu spośród polskich fanów nie włada językiem angielskim na tyle biegle, by znaleźć czas na osobistą interpretację treści, choć jej ogólny przekaz rozumieją pewnie nie od dziś. Nie wolno zlekceważyć tych osób, dlatego z myślą o nich stawiam dzisiaj pierwsze, polskie cegły. Chciałbym jednak zwrócić uwagę na fakt, że tłumaczeniem wszystkiego zajmuję się samodzielnie i robię to w wolnych chwilach. Oznacza to, że sekcja Przekłady będzie powiększać się raczej ślamazarnie... W swoich przekładach staram się przede wszystkim wywołać "ducha" drzemiącego w pierwotnych tekstach i przemycić sens, mniejszą wagę przywiązując do ilości sylab czy zgodności rymówPolskiej wersji doczekało się już pięć albumów. Zachęcam do czytania oraz do wyrażania opinii.

 
Pompeje - koncert dla zaświatów
Data: 16.07.2011

Starożytne Pompeje stały się swoistym grobowcem, gdy zupełnie nieoczekiwanie zasypała je gruba warstwa wulkanicznego popiołu. W skutek erupcji, wielu mieszkańców miasta leżącego u stóp Wezuwiusza zostało pogrzebanych żywcem we własnych domach. W 1971 roku grupa Pink Floyd zagrała w pompejskim amfiteatrze bardzo osobliwy koncert. Widownia, mogąca pomieścić około 20 tysięcy osób, pozostała całkowicie pusta. Świadkami występu, jeśli można nazwać go w ten sposób, były jedynie milczące, starożytne ruiny. Tę wymowną ciszę, która towarzyszyła muzykom Pink Floyd, Adrian Maben uwiecznił w swoim filmie. Filmie wyjątkowym, ponieważ nie jest to udokumentowanie zwyczajnej, muzycznej imprezy. Ruiny amfiteatru w Pompejach pamiętają czas nagłej śmierci setek osób. Oglądając film Mabena, da się wyczuć towarzyszący amfiteatrowi nastrój niepokoju, który utkwił w tym miejscu na zawsze. Muzyka Floydów, miejscami wciąż jeszcze nasiąknięta mroczną psychodelią, wraz z doskonałą akustyką amfiteatru i jego specyficzną atmosferą, stworzyły łącznie coś szczególnego. Brak widzów powoduje przedziwne wrażenie, że miejsce nawiedza nie tylko śmierć, ale i rodzaj jakiejś niematerialnej obecności... Do lektury wspomnień, którymi reżyser filmu podzielił się ze Stormem Thorgersonem, zachęcam równie mocno jak do samego seansu.

 
Lśnij dalej, Szalony Diamencie
Data: 07.07.2011

07.07.2006 - ta data zapisana jest czarnymi cyframi w kalendarium Ciemnej Strony. Dzisiaj mija piąta rocznica śmierci Rogera "Syda" Barretta. Choć muzyka nie była główną dziedziną jego twórczości, otworzył nią zespołowi Pink Floyd bramy do sukcesu. Psychodeliczne kompozycje Barretta stanowią niewielką część dorobku Floydów, ale jego osobowość i pomysłowość wywarły poważny wpływ na pozostałych muzyków. Jego piosenki nie są skomplikowane, ale odznaczają się dużą dozą przyciągającego eksperymentalizmu. Nic wcześniej nie brzmiało tak, jak Pink Floyd w roku 1967. Zamiłowanie do zabaw dźwiękami, którym Syd Barrett zaraził kolegów z zespołu, pozwoliło im wypracowywać niepowtarzalne brzmienie, będące czymś więcej niż chwytliwą mieszanką melodii i tekstów. W późniejszych latach, Syd bywał również inspiracją dla muzyków (IfBrain DamageShine On You Crazy Diamond, Nobody Home, Poles Apart). Co się z nim działo, gdy ostatecznie wyrzekł się sławy i odszedł do cienia? Z myślą o odpowiedzi na to pytanie, podjąłem się przetłumaczenia artykułu Tima Willisa, opublikowanego na łamach brytyjskiego tygodnika The Sunday Times w lipcu 2006. Zawiera on wspomnienia siostry Barretta, Rosemary, która zgodziła się na oficjalny wywiad. Artykuł można znaleźć w Czytelni (Syd: zwyczajny, kochany brat).