Eeecho!
Data: 07.07.2017

Hipgnosis. Grupa artystów odpowiedzialnych za najbardziej niesamowite okładki płyt Pink Floyd, a także Led Zeppelin, UFO, Genesis, Yes i wielu innych. Firma powstała z inicjatywy Storma Thorgersona i Aubrey'a Powella, a pierwszym wykonanym przez nią projektem była grafika znana z albumu A Saucerful of Secrets (1968). Do najbardziej rozpoznawalnych należą jednak późniejsze prace, między innymi: Wish You Were Here, Ummagumma, A Momentary Lapse of Reason i oczywiście pryzmat z The Dark Side of the Moon. W roku 2001 ukazała się kompilacja Echoes, zestawiająca najpopularniejsze utwory Pink Floyd. Okładka tego wydawnictwa, niezwykle złożona, nawiązywała do wszystkich poprzednich prac Hipgnosis związanych z Floydami. Seria tych surrealistycznych zdjęć przykuwa wzrok na długie minuty, równolegle z płytą skłaniając do refleksyjnej podróży poprzez muzyczną przeszłość zespołu. Jak powstawały te niezwykłe fotografie? Rąbka tajemnicy uchyla ten krótki artykuł. Zapraszam do czytania, a także do zapoznania się z innymi pracami Storma Thorgersona, dostępnymi w sekcji Zdjęcia. Niedawno znalazła się tam nowa galeria.

 
W blasku księżyca
Data: 30.06.2017

Olsztyński zespół Spare Bricks zaprasza na koncerty, które odbędą się w kilku miastach Polski między październikiem a grudniem bieżącego roku. W programie niezapomniane utwory Pink Floyd, udział szkolnego chóru dziecięcego, widowisko multimedialne, lasery, specjalnie przygotowana scenografia oraz fotografie wielokrotnie nagradzanego artysty, Leszka Parandowskiego. Występy odbędą się w miastach:

  Gdańsk (Filharmonia Bałtycka): 15.10.2017

  Szczecin (Sala Koncertowa): 20.10.2017

  Rzeszów (Filharmonia Podkarpacka): 22.10.2017

  Wrocław (Sala Koncertowa Radia Wrocław): 04.11.2017

  Katowice (Miasto Ogrodów): 25.11.2017

  Kraków (Kijów Centrum): 16.12.2017

Grupa Spare Bricks działa od roku 2012, od samego początku ciesząc się dużym poważaniem i sympatią publiczności. Jako jedyny na międzynarodowej scenie cover-bandów Pink Floyd, nasz rodzimy zespół może pochwalić się obecnością wokalistki. Takie przełamanie typowej konwencji "muzyków-cieni" z pewnością wymagało od założycieli odwagi, zważywszy na wyczulenie fanów na kwestię zgodności z oryginalnym brzmieniem Floydów. Należy przyznać, że tym aranżacjom nie brakuje naprawdę niczego, a kobieta na pokładzie (grająca również na saksofonie) czyni nasze ulubione utwory odświeżonymi w niebanalny sposób.

 
The Endless River
Data: 22.09.2014

Trwa pożar Internetu, rozniecony na portalu Twitter przez Polly Samson i jej wzmiankę o nowej płycie Pink Floyd. Małżonka Davida Gilmoura (oraz współautorka tekstów ostatniego wydawnictwa Floydów) zdradziła internautom tytuł płyty - The Endless River - i określiła ją jako "łabędzi śpiew" Richarda Wrighta. Polly informuje również, że wzięto tu na warsztat niewykorzystane nagrania pozostałe z sesji The Division Bell. Na oficjalnej stronie zespołu oraz facebookowym profilu Pink Floyd możemy przeczytać, że muzycy potwierdzają zamiar wydania nowego albumu w tym roku. Jego brzmienie będzie w głównej mierze ambientowe i instrumentalne, oparte na nagraniach pochodzących z lat 1993-1994 (z udziałem Davida Gilmoura, Nicka Masona i Richarda Wrighta). Powstało wówczas tak wiele materiału, że zespół już wtedy rozważał wydanie drugiego krążka (The Big Spliff). Produkcją muzyczną zajmują się David Gilmour i Phil Manzanera, a inżynierem dźwięku jest Andy Jackson. Spekulacje na temat udziału Rogera Watersa w tym przedsięwzięciu nie zostały potwierdzone, podobnie jak pogłoski na temat zdjęcia ze studia nagrań, mającego przedstawiać końcowy etap prac nad The Endless River (na fotografii: David Gilmour, Sarah Brown, Durga McBroom i Louise Clare Marshal). Należy pamiętać, że Gilmour pracuje jednocześnie nad nowym albumem solowym. Muzycy nie planują też trasy koncertowej, która miałaby promować nową płytę. Premierę albumu zapowiedziano na 10.11.2014 - będzie to wydawnictwo obejmujące 17 utworów instrumentalnych i jeden z wokalem, do którego tekst napisała Polly Samson. Album ukaże się w trzech wersjach: jako digipak CD, jako płyta winylowa oraz w wersji "Deluxe" zawierającego CD, zestaw pocztówek, 24-stronicową książeczkę i płytę DVD lub BD z sześcioma teledyskami i trzema dodatkowymi ścieżkami audio. Zdjęcie na okładkę, wybrane przez Aubrey Powella, wykonał 18-letni Ahmed Emad Eldin.

 
Pod kopułą Planetarium
Data: 25.09.2013

Olsztyńskie Planetarium i Obserwatorium Astronomiczne zaprasza na seans Księżyc w poetyce Pink Floyd. Pomysłodawcą przedsięwzięcia jest Dariusz Naworski, odpowiedzialny za organizację obchodów 40-lecia Ciemnej Strony Księżyca w OPiOA. Widowisko spotkało się z ciepłym przyjęciem odbiorców, a duże zainteresowanie doprowadziło do wprowadzenia Floydów do programu regularnych pokazów w Planetarium. Pomysł stanowi połączenie muzyki The Dark Side Of The Moon z wizualizacjami 3D oraz tańcem grupy PRYZMAT z Miejskiego Ośrodka Kultury w Olsztynie. Organizatorzy zapraszają również na koncerty polskiego tribute-bandu Floydów, Spare Bricks - naprawdę warto! Bilety w cenie 30 PLN są do nabycia w kasie Planetarium. Więcej aktualnych informacji można znaleźć tutaj.

 
W cieniu pana Floyda
Data: 03.08.2013

W ciągu trzech dekad toczącej się historii Pink Floyd pojawiało się i znikało wiele interesujących osób; profesjonalistów i specjalistów z różnych dziedzin, którzy przyczynili się do sukcesów zespołu. Ich wkład i zasługi to fakty, lecz ich nazwiska i oblicza nierzadko pozostają w cieniu monumentalnego pana Floyda. Celem artykułu Bohaterowie drugiego planu jest skromna prezentacja honorująca współpracowników i przyjaciół, będących pomocnymi duchami z zaplecza. Spośród nich wybrałem tych najważniejszych i najwybitniejszych, opisując na czym polegała ich przygoda z legendą.

 
Floydzi po polsku
Data: 10.08.2011

Ciemna Strona posiada specjalny kącik, w którym można poczytać teksty utworów w języku polskim. Pomysł na zamieszczenie przekładów nie jest bynajmniej nowy, lecz ze względu na ilość pracy długo wahałem się z jego urzeczywistnieniem. Z drugiej strony, Pink Floyd to przecież coś znacznie więcej niż miłe dźwięki... Wielu spośród polskich fanów nie włada językiem angielskim na tyle biegle, by znaleźć czas na osobistą interpretację treści, choć jej ogólny przekaz rozumieją pewnie nie od dziś. Nie wolno zlekceważyć tych osób, dlatego z myślą o nich stawiam dzisiaj pierwsze, polskie cegły. Chciałbym jednak zwrócić uwagę na fakt, że tłumaczeniem wszystkiego zajmuję się samodzielnie i robię to w wolnych chwilach. Oznacza to, że sekcja Przekłady będzie powiększać się raczej ślamazarnie... W swoich przekładach staram się przede wszystkim wywołać "ducha" drzemiącego w pierwotnych tekstach i przemycić sens, mniejszą wagę przywiązując do ilości sylab czy zgodności rymówPolskiej wersji doczekało się już pięć albumów. Zachęcam do czytania oraz do wyrażania opinii.

 
Pompeje - koncert dla zaświatów
Data: 16.07.2011

Starożytne Pompeje stały się swoistym grobowcem, gdy zupełnie nieoczekiwanie zasypała je gruba warstwa wulkanicznego popiołu. W skutek erupcji, wielu mieszkańców miasta leżącego u stóp Wezuwiusza zostało pogrzebanych żywcem we własnych domach. W 1971 roku grupa Pink Floyd zagrała w pompejskim amfiteatrze bardzo osobliwy koncert. Widownia, mogąca pomieścić około 20 tysięcy osób, pozostała całkowicie pusta. Świadkami występu, jeśli można nazwać go w ten sposób, były jedynie milczące, starożytne ruiny. Tę wymowną ciszę, która towarzyszyła muzykom Pink Floyd, Adrian Maben uwiecznił w swoim filmie. Filmie wyjątkowym, ponieważ nie jest to udokumentowanie zwyczajnej, muzycznej imprezy. Ruiny amfiteatru w Pompejach pamiętają czas nagłej śmierci setek osób. Oglądając film Mabena, da się wyczuć towarzyszący amfiteatrowi nastrój niepokoju, który utkwił w tym miejscu na zawsze. Muzyka Floydów, miejscami wciąż jeszcze nasiąknięta mroczną psychodelią, wraz z doskonałą akustyką amfiteatru i jego specyficzną atmosferą, stworzyły łącznie coś szczególnego. Brak widzów powoduje przedziwne wrażenie, że to miejsce nawiedza nie tylko śmierć, ale i rodzaj jakiejś niematerialnej obecności... Do lektury wspomnień, którymi reżyser filmu podzielił się ze Stormem Thorgersonem, zachęcam równie mocno, jak do samego seansu. Od kilku lat odświeżony film jest dostępny na nośnikach DVD.

 
Lśnij dalej, Diamencie
Data: 07.07.2011

07.07.2006 - ta data zapisana jest czarnymi cyframi w kalendarium Ciemnej Strony. Dzisiaj mija piąta rocznica śmierci Rogera "Syda" Barretta. Choć muzyka nie była główną dziedziną jego twórczości, otworzył nią zespołowi Pink Floyd bramy do sukcesu. Psychodeliczne kompozycje Barretta stanowią niewielką część dorobku Floydów, ale jego osobowość i pomysłowość wywarły poważny wpływ na pozostałych muzyków. Jego piosenki nie są skomplikowane, ale odznaczają się dużą dozą przyciągającego eksperymentalizmu. Nic wcześniej nie brzmiało tak, jak Pink Floyd w roku 1967. Zamiłowanie do zabaw dźwiękami, którym Syd Barrett zaraził kolegów z zespołu, pozwoliło im wypracowywać niepowtarzalne brzmienie, będące czymś więcej niż chwytliwą mieszanką melodii i tekstów. W późniejszych latach, Syd bywał również inspiracją dla muzyków (IfBrain DamageShine On You Crazy Diamond, Nobody Home, Poles Apart). Co się z nim działo, gdy ostatecznie wyrzekł się sławy i odszedł do cienia? Z myślą o odpowiedzi na to pytanie, podjąłem się przetłumaczenia artykułu Tima Willisa, opublikowanego na łamach brytyjskiego tygodnika The Sunday Times w lipcu 2006. Zawiera on wspomnienia siostry Barretta, Rosemary, która zgodziła się na oficjalny wywiad. Artykuł można znaleźć w Czytelni (Syd: Zwyczajny, kochany brat).

 
Nie ma żadnej ciemnej strony!
Data: 25.06.2011

The Dark Side Of The Moon: album, na temat którego można pisać prace magisterskie. Według wielu osób najlepsza płyta Pink Floyd. Dla innych "tylko" najważniejsza. Co nowego można o niej napisać dzisiaj, po czterdziestu latach od pierwszego wydania? Czy są jeszcze sprawy, których nie porusza się w wywiadach, książkach i filmach, które powstają o Ciemnej Stronie Księżyca? Nie chciałem pisać o milionach sprzedanych egzemplarzy i nagrodach, które Floydzi zbierali za swoje dzieło przez lata. Pozwoliłem sobie zamiast tego na refleksję na temat przyrodzonej popularności, zbędnego popularyzowania oraz... młodości.

 
Kangury pod polskim niebem
Data: 25.01.2011

Przypomnijmy: w tym roku zespół The Australian Pink Floyd Show odbywa światową trasę koncertową. Formacja występuje w składzie: Steve Mac (gitara i śpiew), Colin Wilson (gitara basowa i śpiew), Jason Sawford (instrumenty klawiszowe), Paul Bonney (perkusja) oraz David Domminney Fowler (gitara i śpiew). Zespołowi wtóruje kilkuosobowy chórek, w którym śpiewa między innymi Alex McNamara i ciesząca się sympatią publiczności Bianca Antoinette Glynn. Na scenie pojawia się również roztańczony saksofonista, Mike Kidson. Organizatorzy zapowiadali, że przedsięwzięcie ma wymiar "godny monumentalnego Pink Floyd" (jako atrakcje uświetniające koncert wymienia się na przykład kwadrofoniczny dźwięk, rewelacyjne światła, lasery i kinowe wizualizacje w systemie 3D). Czy jest rzeczywiście godnie? Zapraszam do przeczytania relacji z koncertu w Płocku.